Dużym zainteresowaniem wśród osób poszukujących optymalnych rozwiązań żywieniowych cieszy się tzw. post przerywany (intermittent fasting, IF). Często wybierany jest układ 16/8, w którym 16 oznacza liczbę godzin, w trakcie których przyjmujemy tylko płyny, a 8 – czas, kiedy spożywamy posiłki.
Rzadko zastanawiamy się jak długo moglibyśmy przeżyć przy całkowitym wstrzymaniu podaży energii w posiłkach.
Okazuje się, że w zależności od zapasu tłuszczu jaki mamy zdeponowany w ciele, czas ten mógłby znacznie przekroczyć nasze wyobrażenia.
W badaniach klinicznych ochotnicy bez problemu wytrzymywali kilkudniową głodówkę. Także „biblijny” 40-dniowy post nie wyznacza kresu wytrzymałości organizmu. Można podejrzewać, że osoby z otyłością olbrzymią mogłyby czerpać ze zgromadzonych zapasów nawet przez 3-4 miesiące.
Ostateczną granicą jest etap, kiedy po wyczerpaniu energii zgromadzonej w tkance tłuszczowej organizm rozpoczyna „trawienie” tkanki mięśniowej, w tym m.in. mięśnia sercowego. Ten proces nieuchronnie prowadzi do śmierci.
Photo by Diana Polekhina on Unsplash