Testosteron (T) od dawna kojarzony jest głównie z budowaniem masy mięśniowej. Badania pokazują jednak, że jego działanie zależy od rodzaju tkanki – to, co dobrze służy mięśniom, niekoniecznie służy ścięgnom i więzadłom.
Mięśnie – efekt pozytywny
Mięśnie szkieletowe rzeczywiście dobrze reagują na testosteron, a według cytowanych badań mogą być na niego nawet bardziej wrażliwe niż na estrogeny.
Ścięgna i więzadła – potencjalne ryzyko
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku tkanki łącznej:
- W dużym badaniu kohortowym mężczyzn stosujących terapię zastępczą testosteronem (TRT) przez co najmniej 3 miesiące zaobserwowano, że w ciągu 2 lat ryzyko urazu ścięgna Achillesa było istotnie wyższe niż w grupie kontrolnej. TRT wiązało się z około 24% wyższym ryzykiem urazu tego ścięgna oraz 54% wyższym ryzykiem konieczności leczenia operacyjnego
- Kolejne duże badania kohortowe wykazały, że mężczyźni na TRT mają istotnie zwiększone ryzyko zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w ciągu 2 lat od rozpoczęcia terapii, w porównaniu z dobranymi grupami kontrolnymi
Co to oznacza w praktyce?
Wyniki tych badań sugerują, że stosowanie testosteronu (w ramach TRT) może negatywnie wpływać na wytrzymałość i integralność ścięgien oraz więzadeł, zwiększając ryzyko kontuzji – nawet jeśli jednocześnie wspiera rozwój mięśni.
Dlaczego to ważne dla pacjentów rozważających TRT?
Jeśli planujesz rozpoczęcie terapii testosteronem, warto:
- przeanalizować indywidualne ryzyko urazów ścięgien i więzadeł
- zwrócić uwagę na ewentualne dolegliwości ze strony ścięgna Achillesa czy kolana w trakcie terapii
- rozważyć dodatkowe wzmocnienie i przygotowanie tkanek (np. odpowiedni trening), szczególnie jeśli uprawiasz sport wymagający dynamicznych ruchów
Źródło: link
Photo by Anne Nygård on Unsplash